PATRON

Julian Tuwim – patronem naszej szkoły

Szkoła Podstawowa w Różycy od roku 1996 nosi imię Juliana Tuwima. Nadanie imienia zbiegło się z 40 – leciem istnienia szkoły i ufundowaniem sztandaru, na którym istnieje cytat z wiersza Tuwima, pt. „Zieleń”:

„Po mojej ojczyźnie – polszczyźnie
Z różdżką chodzę, wiedzący, gdzie bryźnie
Strumień prawdy, żywiący i żyzny,
Z mojej pięknej ojczyzny – polszczyzny.”

Wyboru tak wytrawnego poety, jakim był Julian Tuwim, na patrona szkoły, dokonano w wyniku głosowania całej społeczności uczniowskiej i grona pedagogicznego.
Nazwano go „poetą rzeczy pierwszych i ostatecznych”; był najwybitniejszym skamandrytą i jednym z najwybitniejszych poetów współczesnych. Jako człowiek budził niekiedy kontrowersje.
To on jednak, jak pisze Józef Wittlin:

„Odświeżył poetyckie odczuwanie świata i zaświatów, nasterował na nowy kurs wrażliwość i wyobraźnię swoich współczesnych, wyposażył słowo w energie, których przed nim u nas nie znano. A dokonał tego wszystkiego ze śpiewną gracją, z olśniewającą wirtuozerią – ten magik i pirotechnik słowa, ten Paganini polskiej mowy.”


Jego miejsce w dziejach literatury polskiej jest trwałe i niepodważalne. Jednak dla nas argumentem nie mniej ważnym był bliski związek z Łodzią, w której się urodził, i miejscowościami podłódzkimi, w których spędzał wakacje i do których przez długie lata wracał wspomnieniami.
Wrósł w pejzaż inowłodzkiej ziemi, jar bedoński, Tomaszów. Nazwy wsi w okolicach łodzi doskonale zapamiętał i przeniósł je za ocean, by na emigracji, podczas wojny, umieścić je w „Kwiatach polskich”. Pośród tych miejscowości znalazły się i nasze Żakowice.
Skazany na konieczność opuszczenia kraju, odnalazł go w poezji:

„Oto dom mój: cztery ściany wiersza
Mojej pięknej ojczyźnie polszczyźnie”


Po zakończeniu wojny podejmuje decyzję o powrocie do Polski, do Warszawy, za którą podczas siedmiu lat tułaczki bardzo tęsknił. Pisał o niej:

„Najukochańsza moja! Ty jesteś jak zdrowie!
Ile cię cenić trzeba – dziś najstraszniej wiem…”


Julian Tuwim był nie tylko poetą lirycznym, ale również satyrykiem, humorystą, tłumaczem, bibliofilem, uczonym.
Kochał teatr: był zafascynowany jego magią i siłą oddziaływania.
Jest również autorem arcydzieł poezji dziecięcej: „Lokomotywy”, „Ptasiego radia”, „Słonia Trąbalskiego” i innych wierszy. Za ich pośrednictwem udowadnia, że właśnie do dzieci można i należy przemawiać językiem autentycznej poezji. Mistrzostwo Tuwima w tym zakresie podkreślali nawet jego poetyccy antagoniści.
Do ostatnich chwil życia pozostał człowiekiem niezwykle pogodnym i serdecznym, zachwycającym elegancją i ujmującym sposobem bycia.
Jesteśmy jedną z tych szkół, które za patrona obrały wybitnego poetę. Z jednej strony to zaszczyt, z drugiej zaś – zobowiązanie. Staramy się sprostać temu wyzwaniu, dbając o kulturę języka na co dzień, usilną pracę nad jego bogaceniem na lekcjach języka polskiego, zajęciach koła polonistycznego, chętne uczestnictwo w konkursach literackich, recytatorskich, prezentacjach scenicznych, akademiach i programach artystycznych.
Nie tylko uczestniczymy w rozlicznych konkursach, ale również sami je organizujemy i zapraszamy do udziału inne szkoły.
Możemy poszczycić się najwyższymi miejscami, licznymi finalistami i laureatami. Nasi uczniowie to w dużej mierze wrażliwi odbiorcy słowa poetyckiego i wrażliwi czytelnicy pięknych i mądrych wierszy.

Kalendarium życia i twórczości

  • 13.09.1894 r. – w Łodzi przychodzi na świat syn Adeli z Krukowskich i Izydora Tuwimów – Julian. Zainteresowania lingwistyczne i muzyczne ojca wywierają wpływ na rozwijającą się osobowość chłopca, ale znacznie istotniejsza jest rola matki: „To ona nauczyła mnie poezji; kiedy jeszcze nie umiałem czytać, czytała mi najpiękniejsze wiersze polskie. To, że stałem się poetą, jej przede wszystkim zawdzięczam.” – wspomni po latach.
  • 1904 r. – rozpoczyna naukę w Państwowym Gimnazjum Realnym im. Romanowych w Łodzi, w którym uczy się do 1914 roku. Realizuje program szkolny – nie zawsze z sukcesem- przeżywa różne przejściowe pasje. Jego młodzieńcze zainteresowania obejmują przyrodę, astronomię i mechanikę. Studiuje magię i zbiera zioła. Bardzo dużo czyta. Wakacje spędza w miejscowościach letniskowych pod Łodzią – w Bedoniu i Krzyżówce.
  • 1909 r. – jego zainteresowania stopniowo krystalizują się wokół zagadnień lingwistycznych, translatorskich i leksykograficznych. Jego pasją staje się bibliofilstwo i kolekcjonerstwo, m.in. tematów związanych z magią, desmologią, literaturą marginesu społecznego. Zaczyna również zajmować się problematyką języka esperanto. Po dziewięciu miesiącach posługuje się swobodnie w mowie i piśmie językiem stworzonym przez Ludwika Zamenhofa.
  • 1911 r. – przeżywa okres fascynacji poezją Leopolda Staffa, którego uzna za swego niedoścignionego mistrza. Chłonie poezję Słowackiego, Verlaine’a, Rimbauda, Baudelaire’a, Feta, Balmonta, Błoka, Tetmajera, Writmana, Heinego. Podejmuje pierwsze próby poetyckie.
  • 1913 r. – debiutuje wierszem pt. „Prośba”, ogłoszonym w numerze 6 „Kuriera Warszawskiego”. Otrzymuje list od Staffa zawierający pozytywną recenzję jego wierszy i zachęcający do dalszej twórczości. Fakt ten decyduje o dalszej drodze twórczej Tuwima.
    ·1914 r. – zdaje maturę w Gimnazjum Rządowym w Łodzi. Włącza się w życie kulturalne Łodzi.
  • 1916 r. – udaje się do Warszawy. W 1916 – 1918 r. studiuje na Uniwersytecie Warszawskim, najpierw na Wydziale Prawa, potem na Wydziale Filozoficznym. Nawiązuje też współpracę z czasopismem akademickim: „Pro Arte et Studio”.
  • 1918 r. – ukazuje się debiut książkowy Tuwima: tomik pt. ”Czyhanie na Boga”. Recenzje utworu są entuzjastyczne.
  • 1919 r. – nawiązuje współpracę z kabaretem „Qui pro Quo” (jest jednym z założycieli). W grudniu tegoż roku wchodzi w skład miesięcznika poetyckiego „Salamander”. Ukazuje się drugi tom wierszy pt. „Sokrates tańczący”.
  • 1921 r. – ukazuje się trzeci tom wierszy pt. „Siódma jesień”. Tom dedykowany żonie obejmował wybór wierszy miłosnych z lat 1912 – 1919.
  • 1923 r. – wydaje „Wierszy tom czwarty” – utwory liryczne z lat 1921 – 1923.
  • 1926 r. – publikuje piąty tom poezji pt. „Słowa we krwi”. W tym roku jego utwory zostają włączone do kanonu lektur szkolnych.
  • 1929 r. – ukazuje się ”Rzecz Czarnoleska” – szósty tom wierszy lirycznych, nawiązujący do symbolicznie rozumianej poezji Kochanowskiego i wielkich romantyków. Zostaje uznany za najwybitniejsze dzieło w dorobku poety.
  • 1935 r. – po raz pierwszy ukazują się drukiem wiersze Tuwima dla dzieci.
  • zostaje odznaczony przez Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, na wniosek Polskiej Akademii Literatury, Złotym Wawrzynem Akademickim za wybitną twórczość literacką.
  • otrzymuje nagrodę Pen – Clubu za twórczość przekładową, w szczególności za „Jeźdźca miedzianego” A. Puszkina.
  • kończy pracę nad wielką antologią fraszki polskiej (XV – XX w).
  • 1936 r. -odbywa się premiera krotochwili muzycznej ”Żołnierz królowej Madagaskaru” opracowanej przez Tuwima wg komedii S. Dobrzańskiego.
  • ukazuje się ósmy tom wierszy pt. „Treść gorejąca”.
  • 1938 r. – ukazuje się pierwsze książkowe wydanie wierszy dla dzieci: „Lokomotywa”, „Rzepka”, „Ptasie radio”.
  • 1939 r. – 4 IX opuszcza wraz z żoną Warszawę i udaje się do Kazimierza nad Wisłą. 13 IX przekracza granicę polsko – rumuńską. 24 IX przybywa do Paryża.. Po 30 IX otrzymuje stypendium od rządu polskiego na emigracji i włącza się stopniowo w tworzenie uchodźczego życia kulturalnego we Francji.
  • 1940 r. – udaje się wraz z żoną do Rio de Janeiro. Rozpoczyna pracę nad „Kwiatami polskimi”.
  • 1941 r. – przybywają do Nowego Jorku witani przez przyjaciół: Rubinsteinów, Wittlinów, Szyków, Ordyńskich oraz przedstawiciela polskiego konsulatu.
  • 1946 r. – powrót do Polski. Tuwim włącza się w nurt życia kulturalnego.
  • wraz z żoną adoptują córkę – sierotę Ewę.
  • zostaje odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta za zasługi w dziedzinie literackiej i kulturalnej.
  • 1949 r. – ukazuje się pierwsze książkowe wydanie poematu dygresyjnego „Kwiaty polskie”.
  • zostaje mianowany prezesem honorowym Związku Autorów i Kompozytorów Rozrywkowych.
  • zostaje mianowany doktorem honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego.
  • 1953 r. – 27 XII umiera w wyniku wylewu, w domu Zaiksu Halama w Zakopanem.
  • 30 XII odbywają się uroczystości pogrzebowe w Warszawie. Pośmiertnie zostaje odznaczony Orderem Odrodzenia Polski I klasy, przyznanym mu przez Radę Państwa za wybitne zasługi dla kultury polskiej w dziedzinie  twórczości poetyckiej.
  • Julian Tuwim został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Na zakończenie przemawia uczennica Szkoły Podstawowej w Inowłodzu –  dziesięcioletnia M. Mizerska, która żegna poetę w imieniu dzieci polskich.

Wspomnienia

W wizerunku osobowości poety i przedstawieniu jego drogi życiowej nie może zabraknąć obrazu żywego człowieka, widzianego nie przez strofy jego wierszy, lecz bezpośrednio, oczyma współczesnych.
Jaki był na co dzień w swojej bujniej młodości i u schyłku życia, w chwilach euforii i godzinach załamania, klękający przed uwielbianym mistrzem – Leopoldem Staffem, wpatrzony w żonę, radujący się “białym krukiem” i bawiący się z córeczką. Jaki był z pękiem czerwonych róż przy grobie Rimbauda, a także jako uchodźca trawiony nostalgią i powracający z emigracji “repatriant”.
We wspomnieniach bliskich Tuwimowi; poeta jawi się jako szalony Julek, który przez całe życie był “człowiekiem skrzydlatym, żywiołem, wichrem i ogniem”. w ich opiniach ten poeta ludzkich nadziei, cierpień i bólu to

“wielki czarodziej, alchemik żywego słowa, mag, nieustraszony dyrygent wielkiej orkiestry słów, wielki księżycowy ptak – ptak kolorowy, drapieżny i szlachetny”.


Jako dziecko był ruchliwym chłopcem, którego wszędzie w domu było pełno. Wszystko go interesowało i nic nie uszło jego uwagi. Wiecznie czegoś szukał, dociekał, robi doświadczenia z płynami, gromadził rurki, buteleczki. Pochłonięty całkowicie alchemią, porwany pasją doświadczeń i eksperymentów, doprowadził do wybuchu. Wówczas pracownią alchemika zlikwidowano. Pozbawiony swojego zaczarowanego świata, czuł się bardzo pokrzywdzony.
Cudowny, szalony Julek był przedmiotem nieopisanej miłości młodszej siostry, Irenki, która całe życie uważała go za czarodzieja, maga i dobrego duszka domowego będącego pomocnym na wszelkie nieszczęścia.
Aura czarodziejstwa, jaką roztaczał wokół siebie, działała na przestrzeni całego jego życia, skłonność do magii, cudów, dziwów tkwiła w nim samym i przetrwała przez wszystkie lata.
Julek przez całe życie zbierał różne bibeloty i szpargały. Uwielbiał jarmark, zaś strych uważał za najpiękniejszą rupieciarnię, pełną tajemniczych i dziwnych przedmiotów.
Rodzina Tuwimów była muzykalna, toteż Julek, słuchając koncertów, aż płonął – cały był melodią.
W wieku siedemnastu lat zaczął pisać wiersze, co rodzice brali za „jeszcze jedno z opętań syna”. z pasją gromadził tomiki wierszy Kochanowskiego, Sępa-Szarzyńskiego, Lenartowicza, Tetmajera i „chorował” wprost na Staffa:

„Byłeś mi wielką nowiną,
Przyniosłeś dar uroczy.
Nauczyłeś mnie wszystkiego, czym żyję:
Że się świat rytmami wierszy toczy”.

„Do Staffa”
Poezja stała się jego żywiołem, jedynym sensem życia. Burzliwy talent, pasja, wrażliwość, zaczepność, humor, pomysłowość i dowcip – nie opuszczały go nigdy. Dwa lata przed maturą był już otoczony nimbem sławy. Jako kompan Julek był nieoceniony: zawsze pogodny, wesoły, posiadał w równej mierze dar mówienia i słuchania. Była też w nim ufna młodzieńcza impulsywność, bezpośredniość, ciekawość wszystkiego, co go otaczało, głód ostrych przeżyć, toteż żył szaleńczo i zawrotnie.
Kruczy brunet o palących oczach, mocno zagiętym nosie, z ciemną „myszką” na lewym policzku, o orlej, natchnionej twarzy i wrażliwych ustach, typowy południowiec o wybuchowym temperamencie – to portret Tuwima młodego, który w późniejszych latach stał się człowiekiem uroczym, wytwornym, ujmującym wszystkich serdeczną prostotą i wielkopańską manierą.
Spragniony ludzkiej sympatii i serdeczności – sam hojnie serdeczność wokół siebie rozsiewał, promieniując wewnętrznym ciepłem i pogodą.
Był nie tylko wspaniałym poetą, doskonałym tłumaczem i satyrykiem oraz autorem tekstów piosenek, ale także zapalonym bibliofilem, kolekcjonerem, znawcą historii polszczyzny, pasjonatem słowa, miłośnikiem antyku, teatru i… nauk ścisłych. Poeta – uczony interesował się każdą dziedziną życia i nauki.
Znany był również i ceniony jako bibliofil, który nie tylko zbiera książki i doskonale się na nich zna, ale zbiory swe kocha, obcuje z nimi i stale do nich zagląda. O swoich książkach mówił, że to „najwierniejsi przyjaciele”:
„Książki kupuję, zbieram, czytam,
nawet je piszę i  zanadto kocham…”
Tuwim kochał język polski, który nie tylko wzbogacił i uświetnił swoją poezją, ale pasjonował się przeszłością języka, badał zapamiętale narodziny i pochodzenie każdego słowa. Dla niego polszczyzna była dziedziną ciągle nowych odkryć i niespodzianek. Jak smakosz próbujący nowej potrawy, potrafił kosztować każde słowo nowo usłyszane i zachwycać się nim: „Tuwim – Słowiarz.”
Szczególny podziw odczuwał też do nauk ścisłych: porywała go magia liczb, pasjonował się układaniem łamigłówek matematycznych. Cechowała go też niezwykła precyzja myślenia i formułowania poglądów. Zachwycał się antykiem, znał dobrze łacinę, jego pragnieniem było poznanie codziennego życia dawnych Greków.
Od wczesnej młodości zafascynowany był niebem i astronomią.
Wszystkie te pasje pochłaniały wiele czasu, dawały satysfakcję, ale największą namiętnością Tuwima była jego własna twórczość. Obcowanie ze słowem i sztuką napełniały go optymizmem.
Był także uroczym człowiekiem. Chciał olśniewać i uszczęśliwiać. Potrzebne mu to było do końca życia. Jego osobisty urok promieniował na ludzi. Żywiołowa uprzejmość i serdeczność zjednywały mu wielu przyjaciół i wielbicieli, a jego dobroć i szlachetność rzucają blask na każde o nim wspomnienie.
Był bez wątpienia twórcą uniwersalnym, wspaniałym, ale przede wszystkim był wielkim człowiekiem, który całą swoją osobowością stwierdzał to, co napisał K.I. Gałczyński:
„na to jest właśnie serce i mózg,
Żeby życie było jak płomień”
Uwielbiany przez niego poeta – klasyk: Leopold Staff napisał tak: „Był samym życiem… Cały był pasją: namiętnością i cierpieniem. Kochał, co dobre i nienawidził, co złe, całym sercem. Był ogniem, który go spalił. Był wielkim człowiekiem i wielkim poetą”
Opracowała: Marianna Wnykowicz – Waszczyk

Bibliografia:

  1. Julian Tuwim, „Wiersze” t. 1 i 2, W-wa 1986, Czytelnik.
  2. Red. W. Jedlicka, M. Toporowski, „Wspomnienia o Julianie Tuwimie”,W-wa 1963, Czytelnik.
  3. Michał Głowiński, „Poetyka Tuwima a polska tradycja literacka”, 1962 r.